Siemka! :)
Dziś sobota ostatni można rzec weekend w Monachium. Za tydzień o tej porze będziemy już wracać do Polski. No ale przejdźmy do dzisiejszego dnia. :)
Dziś razem z przewodnikiem - Ojcem Markiem pojechaliśmy na wędrówkę po Alpach. Trochę się obawialiśmy, że pogoda nam nie dopisze, ale w ostateczności była cudowna. Pełni zapału i energii ruszyliśmy w góry z dużą dawką podekscytowania co zobaczymy na szczycie. To co tam zobaczyliśmy było…… było….no po prostu przepiękne. Dookoła otaczały nas szczyty gór, których nie było końca. Widoki były tak piękne, że nie chcieliśmy opuszczać tych gór, ale niestety nas czas był ograniczony i musieliśmy wracać do “domu”. :(
Jedno co z tych gór będziemy pamiętać przez kilka kolejnych dni to nasza opalenizna, która daje się nam we znaki ;) “skóra nas szczypie!!
Nie ma co dzień był udany, ale na dziś już nic więcej nie robimy. Idziemy pod prysznic i w “piórka” ;)
Pozdrawiam Magda :*:*:*

Odpowiedz

Musisz by zalogowany aby zamieszcza komentarze.