maj 26th, 2009

Co za upalny dziś dzień. W takim dniu tylko marzy się, aby po pracy pójść do parku, rozłożyć koc i wygrzewać się do słoneczka. :) ;) Właśnie z Madzikiem przygotowujemy się do pracy. Wstałyśmy wcześniej, bo tu w Monachium ptaki mają chyba zamontowane głośniki i ćwierkają w niebo głosy. :D :D :D Ale nie ma co narzekać, bo to są przecież “czasoumilacze” he he ;D
Nie chwaliliśmy się jeszcze, że z naszych pokojów mamy przepiękny widok na Alpy. Mamy dookoła super widoki, bo w końcu mieszkamy na piątym piętrze. ;)
No dość już tych zachwytów, trzeba powrócić na ziemię, bo czas pomyka i za chwilę nie zdążymy zjeść spokojnie śniadania. Gorzej…. nie zdąrzymy do pracy. :D
papatki i całuski Ania :* :* :*

P.S. Aha jeszcze jedna rzecz. Pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim MAMOM w dniu Ich wielkiego święta. Kochamy Was!!! :* :)

maj 25th, 2009

Witam wszystkich ! :P
Dzisiaj poniedziałek, czyli pierwszy dzień ostatniego tygodnia naszej praktyki… i co tu dużo pisać dzień jak codzień :P z wyjątkiem tego ze nasi koledzy z Hiszpanii wyciągnęli nas wszystkich na basen, i mimo że nam się nie chciało jechać, nie żałowaliśmy, bo było super :P a po powrocie do domu, poszliśmy spać :P bo kolejny dzień pracy już wkrótce :P
pozdrawiam
Mateusz

maj 24th, 2009

siemanko :)
Po tym sobotnim wypadzie w góry z Mateuszem nawet na śniadanie nie wstaliśmy… mimo, że dziewczyny nas budziły :D nie no… nie przespaliśmy całego dnia, bo niestety musieliśmy uporządkować papierkowe sprawy :( a tak by się fajnie spało :) w ciągu dnia była straszna duchota, więc poczekaliśmy do wieczora i pojechaliśmy na Allianz Arena… i powiem Wam, że to był dobry pomysł bo fajnie się świeciła :D hehehe, a w między czasie wszamaliśmy kebaba… ostry był trochę, bo poprosiliśmy “a little spicy”
pozdrowionki… Kamil :) :)

maj 23rd, 2009

Siemka! :)
Dziś sobota ostatni można rzec weekend w Monachium. Za tydzień o tej porze będziemy już wracać do Polski. No ale przejdźmy do dzisiejszego dnia. :)
Dziś razem z przewodnikiem - Ojcem Markiem pojechaliśmy na wędrówkę po Alpach. Trochę się obawialiśmy, że pogoda nam nie dopisze, ale w ostateczności była cudowna. Pełni zapału i energii ruszyliśmy w góry z dużą dawką podekscytowania co zobaczymy na szczycie. To co tam zobaczyliśmy było…… było….no po prostu przepiękne. Dookoła otaczały nas szczyty gór, których nie było końca. Widoki były tak piękne, że nie chcieliśmy opuszczać tych gór, ale niestety nas czas był ograniczony i musieliśmy wracać do “domu”. :(
Jedno co z tych gór będziemy pamiętać przez kilka kolejnych dni to nasza opalenizna, która daje się nam we znaki ;) “skóra nas szczypie!!
Nie ma co dzień był udany, ale na dziś już nic więcej nie robimy. Idziemy pod prysznic i w “piórka” ;)
Pozdrawiam Magda :*:*:*

maj 22nd, 2009

Po czwartku pełnym wrażeń musieliśmy dziś iść do pracy. :( Szczerze mówiąc to naprawdę nam się nie chciało, bo byliśmy potwornie zmęczeni wczorajszą wycieczką. Ale coż, dobrze, że w pracy jest ciekawie, jakoś zleciało, czas nam się nie dłużył i nie myśleliśmy tak bardzo o tym aby wrócić i położyć się spać. :) Nie chcę się powtarzać, ale w pracy jest zajefajnie i wszyscy są z nas badzo zadowoleni. Po pracy wybrałam się z Madzikiem na zakupy pamiątek i prezentów, bo to już ostatni dzwonek na takiego typu wypady po sklepach. ;) Zakupy to przyjemna rzecz, ale od tego nasze portfrle ni z tąd ni z owąd wyszczuplały. :)
Dziś idziemy wcześno spać, musimy się wyspać i mieć duuuużo sił, bo jutro czeka nas wielką podróż w góry :D :D :D
całuski :* Ania :)

maj 22nd, 2009

Witam,

Czwartek, dzisiaj wszyscy, wspólnie z Panem Peterem i dwoma praktykantami, którzy przyjechali z Hiszpanii, pojechaliśmy do Salzburga :P tak jak juz Kamil wspomniał we wcześniejszym wpisie :P i bylo naprawde spoko :) wyjechaliśmy rano, pogoda była po prostu super, ogólnie miasto też, zwiedziliśmy kilka starych, bardzo starych kosciołów, dom w którym urodził sie Mozart i jeszcze wiele ciekawych i przepięknych miejsc, a do tego wszystkiego trafiliśmy na zjazd i wyścig starych samochodów. Kamil wspólnie z Ivanem, (czyli jednym z naszych kolegów z Hiszpanii, (…bo ten drugi to Oskar :P) ) byli w 7 niebie, ciężko było ich odciągnąć od tych wszystkich “zabawek” :P Wycieczka, bardzo sie nam podobała, a w szczególności dziewczynom i Pani Profesor :) a po powrocie do domku ok godz. 19 poszliśmy na basen :P “my” tzn. Kamil, Oskar, Ivan i ja oczywiście :P to byl naprawde dobry pomysł po całym dniu spedzonym na słoneczku i spacerowaniu :) Dzień zaliczony do bardzo ciekawych i udanych. Teraz jeszcze cały piątek pracy i weekend! :D a w sobote… :P a nie narazie nic wam nie powiem co w sobote… :P Pozdrawiam!

Mateusz

maj 20th, 2009

czesc :)
Środa właśnie dobiega końca… i jak to się mówi… środa minie, tydzień zginie :D a tak na poważnie to nic się nie zmieniło i jest w jak najlepszym porządku :) mamy się dobrze… wszyscy są zdrowi i dużo się uczymy. Jutro w Monachium jest święto narodowe, więc nikt nie pracuje… korzystając z okazji… jedziemy do Austrii… a mianowicie do Salzburga na wycieczkę :P teraz już kończę i uciekam oglądać film :P papaktki :)
pozdrowki… Kamil :)

maj 19th, 2009

Cześć!
Wtorek – kolejny dzień praktyk. Czas w pracy upływa bardzo miło, sympatycznie i wesoło. Każdy kolejny dzień przynosi nam nowe wyzwania, które pełni zapału i entuzjazmu pokonujemy bez przeszkód.
Jak do tej pory bałam się wykonywać powierzonych mi prac bez kontroli i nadzoru, obawiając się że zrobię jakiś błąd, a teraz już jest to dla mnie drobnostka. Wiele zadań możemy robić z zamkniętymi oczami, gdyż po wielokrotnym ich robieniu, nie sprawiają nam już żadnego problemu ;) ;p
Jestem bardzo zadowolona z mojej pracy i mam nadzieje, ze kolejne dni tygodnia nauczą mnie nowych rzeczy i nadal będę rozwijac swoje umiejetnosci.
Dziś niespodziewanie do mojej firmy przyszła Pani Migasiuk wraz z Panem Peterem na kontrole naszej pracy. Po rozmowie z opiekunem okazało się że jesteśmy sumienne i rzetelnie wykonujemy swoją prace.
Aaaa ;) pogoda nam się poprawia z dnia na dzień, słonko coraz mocniej świeci co dodaje nam więcej energii do pracy i pozwala szybciej wstać z łóżka. ;)
MAGDA
PS. Obiecane pozdrowienia dla Andzi i Karola ;)

maj 18th, 2009

Hi :)

Monachium

I rozpoczął się już trzeci tydzień naszego pobytu tutaj. Już połowa za nami i nie mogę pojąć tego jak ten czas szybko leci. Mimo, że dzień jest dłuższy to i tak nam wydaje się za krótki :) Tyle jest tu rzeczy do robienia, że nie ma czasu na nudy. W pracy jak co dzień jest coś nowego do robienia, co sprawia, że dzień w pracy wydaje się krótką chwilą. :) Dziś z Madzikiem :) działałyśmy w firmowym programie księgowym: tworzyłyśmy i drukowałyśmy rachunki dla kontrahentów. :D Nasza praca jest coraz bardziej odpowiedzialna i samodzielna. Przełożona zleca nam tylko zadania, które same wykonujemy, a ona sprawdza tylko efekt końcowy. Dzisiejszy dzień był dla mnie sehr gut i very interesting :D :D :D hehe :*
A co do naszej nauki języków obcych, to chyba widać, że stajemy się poliglotami :P

Monachium

Pozdrowionka, Bis morgen!!! bye bye :)
Ania

maj 17th, 2009

Hejka!
Jest niedziela i co jak co ale pogoda to naprawdę nam dopisała i można powiedzięć ze w końcu, bo ostatnie dni to nas nie rozpieszczały. Po śniadaniu wszyscy poszliśmy sobie na polską Mszę Świętą i miło było przeżyć ją w naszym kochanym języku. Po powrocie wszyscy zabraliśmy się za pisanie raportów z całego tygodnia naszej praktyki a następnie poszlismy na spacer bo chyba grzechem by było siedzieć w pokoju w taka super pogode :P :P :P :P :P pozdrawiam

Mateusz